Typowy zestaw pytań!

Startuję od pytań, bo póki co to one pojawiają się najczęściej. Można by nawet powiedzieć, że atakują jak muchy podczas pewnej wycieczki po Gorcach, kiedy powietrze nie ruszało się wcale a my zostaliśmy zmuszeni do godzinnej przerwy na pobliskiej polance bo na naszej trasie śmigały rozpędzone rowery w ilościach masowych.

Najpierw ja pytałam, czy dostanę urlop. Potem pytano mnie czy kupiłam bilet. I już kiedy miałam się po cichu wycofać do ciepełka mojej strefy komfortu zasłaniając się tym, że nie posiadam karty kredytowej i nie mogę kupić biletu, ktoś przyszedł z pomocą i coś ze zwykłego kłapania jęzorem stało się faktem.

Potem przyszły te właściwe pytania:
„-Siedzisz?
– Kucam, ale jeśli upadnę to na trawę!
– Kupiłam bilety na wakacje!
– O! A dokąd? Do Argentyny?
– <skacząc z radości po biurze i śmiejąc się w głos z tego jak dobrze mnie zna> Nie, nie do Argentyny!
– To dokąd?
– Do Nowej Zelandii!”

I zaczęły się mnożyć w tempie ekspresowym:
„Sama? Jak to sama? Nie boisz się? A starczy Ci pieniędzy?
Co zrobisz po powrocie? Za co będziesz żyła? Gdzie znajdziesz pracę?”

Pojawiły się też miłe deklaracje:
„Jesteś dorosła. Zrobisz co zechcesz. A jak wrócisz głodna i bosa to i tak Ci damy dach nad głową i miskę zupy.”

Oznaki zdziwienia i lekkiej zazdrości:
„New Zealand? How come?
What do you mean you are not coming back?
I am jealous of you guys, who can do such things!”

I przyjacielska tkliwość:
„O Boże, Agnieszka. Teraz ogarnia mnie przerażenie niemal matczyne, wyjedziesz tak daleko i będziemy mało w kontakcie.”

Jasne, że się boję. Boję się jak diabli. Jestem pewna, że na tydzień przed odlotem nie będę mogła spać.
A żołądek, najbardziej wrażliwy na stres, zafunduje mi niemiłe aczkolwiek regularne wizyty w toalecie. Ale tak mocno jak się boję, tak mocno się cieszę.

Na odpowiedzi przyjdzie czas niebawem. Póki co cieszę się ostatnim leniwym weekendem w mieszkanku w Naarden.
Pomiędzy gotowaniem lecza a przeglądaniem szpargałów, sprawdzam ceny rowerów w Kraju Długiej Białej Chmury.

Jeśli ktoś tutaj trafi przypadkiem i zechce zadać pytanie, niech się nie krępuje. Powoli się przyzwyczajam. 🙂

Agnieszka

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Typowy zestaw pytań!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s