Wulkany Indonezji: Gunung Agung 3142m npm

Nie mam świetnej kondycji. Nie biegam po tych wulkanach jak szalona. Ide sobie własnym tempem i znam swoje możliwości. Wiedziałam, ze 2000m wysokości podejścia i 2000m do zejścia to sporo do zrobienia ciurkiem w ciagu jednej nocy i jednego poranka. Całkiem inna to wspinaczka niz ta ktora do tej pory zrobiłam w Indonezji. Ale umiem…

Pieniądz rządzi światem, wulkanami też…

Stop stop! Ktos na drodze zaczął krzyczeć i wymachiwac rękoma. Zazwyczaj takich omijam szerokim łukiem i jeszcze dodaje gazu jadąc na skuterku. Przyzwyczaiłam sie, ze Balijczycy widząc mnie z plecakiem chcą mnie zatrzymać, aby zaoferować nocleg w ‚najlepszej cenie’, sprzedać truskawki albo koraliki. Jednak ten miał na sobie cos wyglądającego jak mundur wiec pomyślałam moze…

Ale co to wlasciwie jest ten canyoning?

Malo kto przyzna sie w zyciu, ze czegos nie zna. I nie mowie tutaj o fizyce kwantowej. Tutaj kazdy wzruszy ramionami albo przewroci oczami, bo niewiedza w tej dziedzinie nie narazi Cie na smiesznosc. Po prostu nie twoja rzecz. Jedni znaja sie na fizyce kwantowej, inni na teoriach antropologii a jeszcze inni na metodach dzialania…

Wulkany Indonezji: Gunung Semeru 3676m npm

Siedze w namiocie odkad zapadl zmrok – czyli od okolo 18:30. W okolicach rownika dzien i noc sa rownej dlugosci. Slonce wstaje w zaleznosci od tego w ktorej strefie czasowej i na jakiej dlugosci geograficznej jestes pomiedzy 5:30 a 6:30. Tak samo, tez zachodzi wieczorem pomiedzy 17:30 a 18:30. Od kilku godzin probuje sie chociaz…

Dzisiaj patrzę w sufit

Zbyt krótko jestem w drodze i zbyt mało widziałam i przeżyłam aby wygłaszać jakiekolwiek prawdy ale jeśli komuś chce się czytać to muszę z siebie wyrzucić kilka spostrzeżeń, prywatnych opinii i sądów. Podróżowanie na dłuższą metę jest męczące. I nie chodzi o fizyczne zmęczenie noszeniem plecaka czy siedzenie 24h w autobusie. Jest męczące, bo przyjmowanie…

Hello Miss! Where are you from?

Takim oto zawołaniem witają mnie zazwyczaj Indonezyjczycy. Na początku mnie to bawiło więc się tylko uśmiechałam. Ale gdy na łodzi natężenie sięgnęło zenitu i słyszałam to częściej niż raz na minutę idąc do kibelka zaczęłam się wściekać i odpowiadać „hello Mister”. A po widoku skonsternowanych twarzy mężczyzn coś mi się przypomniało. Supii mieszka na Bali…