Ale co to wlasciwie jest ten canyoning?

Malo kto przyzna sie w zyciu, ze czegos nie zna. I nie mowie tutaj o fizyce kwantowej. Tutaj kazdy wzruszy ramionami albo przewroci oczami, bo niewiedza w tej dziedzinie nie narazi Cie na smiesznosc. Po prostu nie twoja rzecz. Jedni znaja sie na fizyce kwantowej, inni na teoriach antropologii a jeszcze inni na metodach dzialania wujka Googla. Taki swiat. No ale jak komus powiesz: bylam na wakacjach i postanowilam wybrac sie na canyoning, no to przeciez jak to nie wiedziec? Wakacje to nie fizyka kwantowa a Aga jeszcze nie zeswirowala na tyle aby na wakacjach robic cos czemu blizej do lotow w kosmos niz opalania sie na plazy. Wszyscy kiwaja z zadowoleniem glowami. A ja wtedy wystrzelam: A wiesz co to jest? I tutaj zaczyna sie urocze krecenie. No przeciez canyoning to od kajaka! Splywalas kajakiem po rzece! No raczej nie tak. 😉 Canyoning to canyoning. Kayaking to kayaking. A canoeing to canoeing. I o ile tego trzeciego w zyciu nie probowalam o tyle pierwsze to super zabawa z calkiem spora domieszka adrenaliny! 🙂

GCS_0882

Canyoning to nic innego eksploracja kanionu. W kanionie plynie sobie rzeka i sie przechodzi taki kanion w dol z jej biegiem. Brzmi nudno? Nic bardziej mylnego. Dokonywanie pierwszego przejscia kanionu to bardzo niezbezpieczna i emocjonujaca wyprawa. Nigdy nie wiesz jakie trudnosci napotkasz na drodze, jak wysokie wodospady, jak waskie przesmyki i co najwazniejsze kiedy znajdziesz sciezke aby z takiego kanionu w razie potrzeby moc wyjsc. Ale ja tutaj nie o pionierach a o turystycznej atrakcji mialam pisac. Canyoning w wersji dla turystow zaczyna sie tak: dostajesz pianke, buty, kask i uprzaz z kilkoma przyrzadami podobnymi do tych ktorych uzywa sie przy wspinaczce lub via-ferratach. Potem przechodzisz krotkie przeszkolenie z zasad asekuracji, bezpieczenstwa i znakow jakich beda uzywac instruktorzy na wypadek gdyby nie mogli udzielic nam ustnych instrukcji. Na koniec slyszysz, ze w kanionie nie istnieje relacja klient – firma. W kanionie wszyscy jestesmy zespolem. No to jazda!

GCS_0553

Slizgi, skoki, zjazdy!

Przejscie kanionu polega glownie na pokonywaniu jego przeszkod – wodospadow, ustepow skalnych albo innych form uksztaltowanych przez wode. Zatem poza plywaniem i chodzeniem mozemy sie slizgac w rynnach wydrazonych przez wode w skalach, skakac z ustepow skalnych do nizej polozonych jeziorek (o ile sa wystarczajaco glebokie) badz opuszczac na linie w dol wodospadu. Przy zeslizgiwaniu sie nalezy pamietac, aby ulozyc rece w odpowiedniej pozycji – skrzyzowane na udach badz klatce piersiowej. Nie mozna nimi za bardzo wymachiwac, bo nigdy nie wiadomo na co sie trafi i taka niefrasobliwa reke bolesnie obije.

GCS_0597

Skoki to dla mnie najbardziej emocjonujaca czesc wyprawy. Im wyzej tym serce wali szybciej. Instruktor zawsze informuje nas kiedy jeziorko ponizej jest plytkie, wowczas nalezy przy wypadaniu zachować szczególna ostrożność, aby sobie nóg najzwyczajniej w swiecie nie polamac. Tutaj przydatne okazuja sie umowne znaki. Dwie piesci zlaczone na wysokosci twarzy oznaczaja: Uwaga plytko, ugnij nogi w kolanach! A po udanym skoku kiedy wyplywasz na powierzchnie uderzasz sie jedna piescia w kask na czubku glowy. Wtedy wszyscy wiedza, ze jestes caly i zdrowy i mozemy kontynuowac zabawe.

 

GCS_0619GCS_0681GCS_0805

Najbardziej zaawansowane technicznie sa zjazdy z wodospadow. Cos czego nie oferowal canyoning w ktorym bralam udzial w Słowenii. Do tych zjadow potrzebny jest caly sprzet: uprzeze, liny, pirany (przyrzady zjazdowe podobne do osemki ale posiadające dwa zeby dzieki, ktorym mozna regulowac predkosc zjazdu) itd. Co jest najfajniesze w canyoningu to to, ze wszystko robi sie samemu. Oczywiscie instruktorzy montuja stanowiska zjazdowe, udzielaja Ci koniecznych wskazowek i asekuruja Cie poprzez trzymanie dolnej liny na wypadek gdybys swoja line wypuscil (o tym ostatnim Cie nie informuja abys czul ze twoje zycie tylko w twoich rekach) ale opuszczasz sie samemu. W zaleznosci od wodospadu zjazd przebiega albo tuz obok spadajacej wody (dzieje sie tak wowczas kiedy zjazd bezposrednio w nim jest z jakiegos powodu niebezpieczny, np. skala za nim jest zbyt sliska) albo bezposrednio w nim. Przy zjazdach przebiegajacych w wodospadzie uczucie jest dosc straszne, ogrom wody, ktora spada Ci na glowe sprawia Ci poniekad bol a poza tym musisz caly czas uwazac na line na ktorej zjezdzasz aby jej przypadkiem nie wypuscic z rak. Ale jak sie na chwile zatrzymasz w miejscu gdzie do wodospadu dochodza promienie sloneczne to moze bedziesz miec szczescie takie jak ja i dokladnie na wprost swoich oczu dostrzezesz miniaturowa tecze. Taka prywatna, tylko dla Ciebie. Wynagrodzenie za odwage. Przypatrz jej sie dobrze, bo prawdopodobnie gdy zjedziesz kawalek nizej ona juz zniknie.

GCS_0713

Canyoning na Bali

Kiedy przyszlam pierwszy raz do biura canyoningu powital mnie tam Supii i z usmiechem na twarzy wreczyl ulotke z oferta. Kanionow do wyboru calkiem sporo. Roznia sie miedzy soba dlugoscia trwania przejscia, poziomem kondycji w jakiej byc sie powinno oraz juz bardziej szczegolowymi parametrami takimi jak: najdluzszy zjazd z wodospadu, najwieksza wysokosc z ktorej mozna skoczyc do wody, najdluzszy odcinek jaki trzeba przeplynac itd. Roznica lezy tez oczywiscie w cenie, ktora waha sie od nieco ponad 100USD do okolo 450USD. Drogo? Przyznam Wam racje. Drogo jak szlag. Jeden z oferowanych canyoningow na Bali konczy sie w cudownym miejscu. Zjezdza sie z wodospadu do minijaskini, moze bardziej nalezaloby to nazwac polka, ktora umiejscowiona jest dokladnie za wodopospadem. Kilka metrow nad miejscem gdzie ten konczy swoj spadek w dosc pokaznym jeziorku. Mialam to szczescie, ze zjechalam z wodospadu jako pierwsza i przez chwile moglam cieszyc sie tym miejscem tylko dla siebie. Ja o wszystkich swiatyniach, ktore na Bali odwiedzilam zapomne za pol roku a canyoning i ta cudowna miejscowka na zawsze zostanie mi w glowie. Mam nadzieje, ze kiedys moje wnuki bede do takich rozrywek zachecac i opowiadac jak to babcia z 12m do wody skakala.

GCS_0745GCS_0692

*wszystkie zdjecia sa autorstwa Gusa – fotografa na zleceniu dla firmy Adventure and Spirit z siedziba na Bali

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Ale co to wlasciwie jest ten canyoning?

  1. EEEEEEEEEEEEch Gaguś ,podziwiam i zazdraszczam :)))) Nigdy nie byłam na tyle sprawna fizycznie ,abym mogła przeżyć coś podobnego ;))))
    Życzę ci aby twoje wnuki odziedziczyły po tobie tą iskrę szaleństwa :)))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s