Sandał postanowił uciec

Moje nogi wyglądają jak po wojnie stulecia. Mnóstwo zadrapań od ostrych gałęzi drzew, siniaki po wielokrotnym uderzaniu nimi o kamienie, korzenie i skały i sam bóg wie co jeszcze. W Nowej Zelandii nie ma komarów. Za to jest mnóstwo muszek zwanych sandflies. Te przebiegłe, małe potwory gryzą na potęgę a ich największe natężenie jest we…

Małe tęsknoty!

Na podłodze leży prusak. Całkiem spasiony. Myślałam, że nieżywy. Ale nie. Mimo, że brzuszkiem do góry to jak podchodzę to rusza tymi megadługimi czułkami. Nie będę mu przeszkadzać. Niech sobie śpi. Jak go obudzę to jeszcze mu do głowy przyjdzie, żeby imprezę robić i nie daj Boże kumpli zawoła. Brzydzi mnie trochę ale jestem w…

Podróżuj kiedy jesteś młody!

– Myślisz, że powinnam się przebrać? Miała na sobie szorty i koszulkę bez ramion z dość sporym dekoltem. Dla odmiany ja miałam długie spodnie, luźny t-shirt z krótkim rękawem i okutana na to wszystko byłam dość obficie szalem. Stała po środku hostelu i zadawała mi pytanie z gatunku: ‚Jestem z Francji, mam 20 lat, właśnie…

Ale tam jest tak turystycznie!

Nie piszę dużo ale sporo czytam. I gdzieś mi wpadło w oko, że ktoś na jakimś blogu napisał o Malezji poza utartym szlakiem i sobie pomyślałam o cholera to może jednak się da i tylko ja się poddałam i zrobiłam standardową pętlę dookoła półwyspu! Weszłam! Zaglądam i nie rozumiem. Cameron Higlands, Taman Negara, Penang i…

Ponudzisz się ze mną na rajskiej wyspie?

Od godziny przedzieramy się przez dżunglę. Pot po nas spływa jakbyśmy conajmniej pracowali przy przerzucaniu węgla. Nagle David się odwraca i ma niewyraźna minę. – co tam? Widać w końcu Długa Plażę? – nie, ale słyszałaś ten szelest? – no słyszałam, – były tutaj minimum 4 wielkie jaszczury ale już sobie poszły, – i dlatego…

Welcome to Cameron Higlands! Enjoy Cameron Highlands!*

Kassim pochodzi z Bangladeszu. Nie potrafi czytać ani pisać. Na początku myślałam, ze tylko po angielsku. Ale szybko wyszło na jaw, ze w ogóle. Po angielsku mówi zabawnie. Trochę w stylu „Kali być mocny i chcieć mieć biznes”. Przez 6 lat pracował w guesthousie. Podejrzewam, że jako Pan złota rączka od wszystkiego. Potem zapragnął mieć…

Szybciej, wyżej, mocniej!

Poznałam na Gili dziewczyne, Polkę, niewiele młodsza ode mnie. Przejechała w 3 miesiące przez Tajlandię, Kambodze, Laos, Wietnam, Birmę i Malezje. Kiedy sie spotkałyśmy była juz tydzień w Indonezji. Wow! 3 miesiące 7 krajów! – pomyslalam. Umarlabym chyba ze zmęczenia i narzuconego tempa. Moze sie starzeje ale tak podróżować to ja nie potrafie. Kazdy urlop…